21.08.2008 - 0:52 - Bezmiar Nie powiem, byłem na koncercie, zespół grał dość fajnie (wokal był zdecydowanie za cichy) ale jakoś nie wykorzytali do końca swojego potencjału. Niby grali, a zanim się zaczeło to już się skończyło. Do tego dochodzi raczej słaby kontakt z publicznością, ba ograniczający się do , , dziękuję". Fakt, trochę mało ludzi było, ale myślę, że wskazany byłby występ z drugą kapelą, co podniosło by rangę no i czas koncertu. W Młotku można się naprawdę fajnie bawić, a tu na początek wszystkie kawałki udostępnione na stronie, potem kilka płytowych i kaniec. Odbiór muzyki zdecydowanie się zmienia kiedy ludzie skaczą, a nie stoją i kiwają głową. Słowa: , , Podejdzicie bliżej, czego się boicie" wcale nie zaszkodziłyby a mogły uratować ten koncert. A tak był zespół, była strefa buforowa (2 metry od sceny) i ludzie którzy zamiast dobrze się bawić, przysłuchiwali się nic nie rozumiejąc :p
Mam nadzieję, że wyciągniecie jakieś wnioski, odrobina zachęty nie zaszkodzi. Pozdro, oraz zdecydowany respekt dla perkusisty. Miło było posłuchać na żywo. e-mail
komentuj |